Kiedy prawo staje się bezprawiem

Prawo jest rzeczą świętą. Człowiek kiedy tylko stał się rozumny, starał się utworzyć odpowiednie normy prawne które zapewnią odpowiednią egzystencje dla całego społeczeństwa w którym się znajdował. Dla nas, ludzi współczesnych, ówczesne prawo wydaje się być miejscami zbyt brutalne i niemoralne. Wydaje nam się, że w XXI wieku osiągnęliśmy już szczyt sprawiedliwości. Jednak każde prawo zbiegiem czasu przestaje być aktualne. Prawdopodobnie nasi potomkowie czytając teksty prawne które nas dzisiaj obowiązują, będą łapali się za głowy. Tak samo jak my teraz to robimy czytając historyczne zapiski dotyczące prawa sprzed wieków. Dlatego żadnego prawa nie można oceniać miarą obecnych czasów. Zupełnie inną kwestią jest to, że każde, nawet najbardziej złożone i dopracowane prawo ma swoje luki… 

Kiedy prawo staje się bezprawiem

Podstawową funkcją każdego rodzaju prawa jest ustalenie pewnych norm, dzięki którym możliwe będzie wykluczenie pewnych niepożądanych zachowań w społeczeństwie. Prawo karne https://adwokat-kaliszewski.pl/prawo-karne/ natomiast ma za zadanie sprawiedliwe osądzenie tego kto dopuścił się pewnego rodzaju wykroczenia. Ma to przede wszystkim nie dopuścić do tzw. „samosądów”, które swego czasu były bardzo popularne. Niestety co jakiś czas na światło dzienne wychodzi na jaw tragiczna historia człowieka, który został nie słusznie skazany prawomocnym wyrokiem. Zmarnowane lata życia, często nieuleczalna trauma, brak kontaktu z bliskimi, tego nie wynagrodzą żadne pieniądze z odszkodowania. Pozostaje zastanowić się jak do tego dochodzi? Prawo zostało stworzone przez człowieka, czyli przez kogoś kto może się mylić. Tak samo jest z osobami nadzorującymi każdy proces. Czy jednak jest możliwe by jednocześnie myliło się tyle osób? Czasami nazywanie tego zbiorowym pomyleniem zachodzi w najlepszym razie o lekkomyślność. Najczęściej trzeba tutaj mówić o świadomym ukartowaniu spisku. Zwłaszcza jeśli mowa o głośnym, medialnym procesie  w którym brak jest sprawców. Wtedy trzeba znaleźć kozła ofiarnego, który zwykle pojawił się w nieodpowiednim miejscu i o nieodpowiednim czasie. Wtedy żadne prawo nie uchroni takiego człowieka przed tragedią. 

Adwokat Michał Kaliszewski